Katalog
cz. 7   cz. 8 
 
cz. 5   cz. 6
 
cz. 3   cz. 4
 
cz. 1   cz. 2
 
 
Chcesz poczytać
więcej, kliknij tu!

 
    projekt i realizacja © azk

PANAMA, prowincja Darien

text: Dodek Piltz

      Garachine trudno nazwać miasteczkiem, czy też osadą. Umówmy się, że jest to coś pośredniego położonego nad zatoką panamską. Kontakt ze światem jest utrzymywany głównie drogą morską. Pomimo tego pojęcie takie jak port czy keja tu nie istnieje. Przybywające tu łodzie i statki podpływają na ile mogą najbliżej lądu, aby osiąść na dnie w trakcie odpływu. Rybołówstwo jest zajęciem większości ludności. Rytm życia jest tu dyktowany godzinami przypływów i odpływów. 
      
      Ewenementem jaki tu spotkałem był bar z kratą. Cała ta aranżacja nie pasowała mi do tutejszych mieszkańców, którzy są mili i pogodni. 

      Garachine, tak jak cała prowincja Darien, to jest coś unikalnego. Pomimo krótkiego i nieplanowanego pobytu jestem bardzo zadowolony, że okoliczności łagodzące rzuci ly mnie w te strony.       
       Z rana dane mi było przemaszerować kilkaset metrów po dnie morskim do czekającej motorówki, aby ruszyć w kierunku Narodowego Parku Darien via Yaviza. 

     
Cykl: Podróże, by Dodek Piltz - Montreal Canada