Katalog
cz. 7   cz. 8 
 
cz. 5   cz. 6
 
cz. 3   cz. 4
 
cz. 1   cz. 2
 
 
Chcesz poczytać
więcej, kliknij tu!

 
    projekt i realizacja © azk

PANAMA, prowincja Darien

text: Dodek Piltz

Płynąc w stronę "cywilizowanego świata' duszę mą szarpały mieszane uczucia. Czułem się jak właściciel nowego Mercedesa, którym teściowa jadąc wyłamała balustradę i spadła do głębokiej rzeki. Z jednej strony cieszyłem się, że udało mi się wydostać z Sambu i kontynuować moją podróż w kierunku Narodowego Parku "Darien", a z drugiej strony żałowałem, że opuszczam przecudne okolice Rio Sambu, Rio Sabalo, Rio Chunga i ich miłych mieszkańców.

Trasa via La Palma, Kimball do Meteti była mi znana. Przemierzałem ją tydzień wcześniej w przeciwnym kierunku. Nie zmieniło to faktu, że była ekscytująca w dalszym ciągu dla mnie.
Krótki postój w La Palma wykorzystałem na spacer po głównej arterii stolicy, jak również na uzupełnienie kalorii w lokalnym 'Bristolu'.  Z La Palma do Kimball płynie się około trzech kwadransów motorówką. Kimball poza przystanią i kilkoma lepiankami niczym specjalnym się nie wyróżnia. Jedyną solidną budowlą jest betonowy 'bunkier' mieszczący się przy zejściu na pomost, gdzie urzęduje policja. Oczywizda zaraz po przybyciu zostałem wylegitymowany. Policjant trzymając 'do gory nogami' mój paszport zaczął mi imputować, że przebywam nielegalnie. Na moje szczęście jego kolega był gramotny i mogłem kontynuować moją podróż do Meteti. Z Kimball do Meteti jest około 10-ciu kilometrów, skąd w lewo droga prowadzi do Panama City. Natomiast kierując się na prawo dociera się po dwóch godzinach jazdy do Yavizy, gdzie kończy się Panamerykański 'Highway', kończą się żarty... i zaczyna się Darien Gap.
   
     
Cykl: Podróże, by Dodek Piltz - Montreal Canada